967...

 


... idealnie nie perfekcyjne?



Miało być tak pięknie, kolorowo a póki co wyszło jak zwykle. O jej! Zobaczcie, jaka piękna ...



... Katastrofa

Czasem mam wrażenie, że wszechświat, a raczej nasze najbliższe otoczenie tylko czeka na nasze potknięcia. Wiecie im więcej, powrzucamy sobie kłód, tym spektakularniejszy upadek. I wtedy patrzy na nas z politowaniem, myśląc przecież tego chciałaś.  Oczywiście. Przecież, codziennie rano wstając z łóżka zastanawiam się jak utrudnić sobie dany dzień. A mając wieloletnie doświadczenie w tym zakresie można dojść do perfekcji :) 

Niestety takie bycie perfekcyjnym jest szalenie męczące dla nas. I pomimo tego cały czas szukam sprawdzonej recepty jak być nieidealnie perfekcyjną. Bez rezultatu jak widać.... po tym jak długo mnie tu nie było. Przychodzi jednak taki dzień, w którym trzeba powiedzieć jedno słowo. 

A potem robić swoje. I choć to trudne. Bo jest to codzienna walka z naszym mało przychylnym dla nas samych myśleniem. Swoją drogą to zastanawiające jak bardzo potrafimy być sami dla siebie krytyczni (zostawmy to na inną okazję). To jeśli tego nie zrobimy pozbawiamy się szansy. Jedne z mich ulubionych cytatów Arthur`a Schopenhauer`a brzmi:

"Nie masz żadnej szansy, ale ją wykorzystaj"

I coś w tym jest, przez chęć bycia perfekcyjną, przez chęć uszczęśliwiania wszystkich dookoła po za sobą. Jestem w tym punkcie w którym, być nie chce. Dlatego dziś mówię...


"Dosyć"

Komentarze